Posts Tagged ‘Białoruś’

Koniec walki klas

shutterstock_170921168

Czyli o tym, ze świat czeka na nowego Proroka

„W porządku, istnieje walka klas. Ale to moja klasa, klasa bogatych, prowadzi tę wojnę. I to my wygrywamy” – oświadczył Warren Buffet w interesującej rozmowie z Benem Steinem. Owa konkluzja stała się punktem wyjścia do rozważań podówczas bardzo niepopularnych, a dzisiaj niezwykle modnych: walka klas weszła w nowy etap. Bogaci już jej nie wygrywają. Punkt zwrotny w historii walk klasowych wyznaczył rok 2008, kiedy budżety państw ochoczo wyruszyły na ratunek kapitalistycznemu światu. Król okazał się nagi. Bez publicznych pieniędzy zawaliłyby się niemal wszystkie finansowe potęgi.  

Czytaj dalej

6 Comments

CCCP

6

Czyli o tym, że skutki pożaru u sąsiadów bywają różne

Szef białoruskiego KGB Eduard Szyrkowski zauważył złowieszczo: „W zasadzie wystarczyłby jeden batalion, aby wszystkich nas tu zamknąć”. Szyrkowski nie żartował; kilka godzin wcześniej oświadczył Kiełbiczowi (premier białoruskiej SSR) „Wiaczesławie Francewiczu, to jest ni mniej ni więcej tylko zamach stanu! Powiadomiłem o wszystkim Moskwę i czekam na rozkazy od Gorbaczowa”. Kiełbicz zamarł słysząc te słowa. „Myślicie, że rozkaz nadejdzie?” – dopytywał. „Oczywiście” – służbiście oświadczył Szyrkowski. „To zdrada stanu, jeśli nazywać rzeczy po imieniu. Proszę mnie dobrze zrozumieć, nie mogłem nie zareagować. Złożyłem przysięgę!”

Czytaj dalej
4 Comments

Wielkie Księstwo Białoruskie

7

Czyli o tym, jak dojechać z Moskwy do Brukseli

11 października nie okazał się na Białorusi dniem przełomowym. Ale też nikt wielkiego przełomu się nie spodziewał. I nie chodzi nawet o to, że konkurentami Aleksandra Łukaszenki w wyścigu po fotel prezydenta byli ludzie bezpośrednio związani z reżimem (Hajdukiewicz, Ułachowicz) albo  odgrywający rolę opozycji i przez ten reżim delikatnie popierani (Karatkiewicz). Zasadniczą kwestią dla świata widzianego z Mińska jest bowiem sam urzędujący Prezydent i jego styl uprawiania władzy. Republika Białorusi jest już de facto księstwem Białorusi i wszystko wskazuje na to, że odległość pomiędzy tutejszym systemem a zachodnią demokracją tylko się powiększy. Ciekawą, aczkolwiek nie najważniejszą emanacją owego dystansu jest… Kola Łukaszenka. 11-letni młodzieniec od lat występuje przy boku ojca, uczestnicząc we wszystkich wydarzeniach dyplomatycznych. Powyższe łamie rzecz jasna protokół dyplomatyczny, ale któżby się teraz tym przejmował, skoro Kola z tatą podbija świat nie gorzej niż Pan Prezydent Duda w towarzystwie małżonki.

Czytaj dalej
10 Comments