Ile cukru w cukrze?

Pośród wielu debat przebija się coraz częściej pytanie co ma jeszcze faktycznie mierzalną ekonomicznie wartość. Standardowa odpowiedź zazwyczaj prowadzi nas do roboczego stwierdzenia: ZŁOTO. Pomijam tu celowo, kopaliny czy ropę nawiasem mówiąc od zawsze nazywaną czarnym złotem. W tym miejscu nasuwa się pytanie czy owo złoto jest w praktycznym sensie tym samym czym niewątpliwie jest w sensie ekonomicznym?

Otóż, upadek pieniądza oznaczać musi powrót do tego systemu odniesień który opuściliśmy w 1971 roku rozstając się z układem Bretton Woods. Na miejscu było by zatem odpowiedzieć sobie na pytanie ile w tamtym czasie kosztował bochenek chleba, litr soku pomarańczowego, kawa czy szklanka mleka. Anno Domini 1971 owa szklanka kosztuje 7,5 centa. W 2010 w wyniku znacznego spadku cen 6,5 centa. CPI w 1970 roku wynosi 38,8 w 2009 notuje pierwszy spadek rok do roku ( pierwszy od 1955 ) i wynosząc 214. Dla porządku dodam tylko jeszcze dwie figury: wydatki budżetu USA 195 bilionów $ i dług 380 billionów. No może jeszcze DJ 842.

Pełna egzotyka. W 1970 roku średni dom kosztuje 26,6 tys USD a średni dochód gospodarstwa domowego to 8,7 tys USD na gospodarstwo domowe. Fajnie było prawda?

Warto sobie uświadomić, że w omawianym okresie CPI wzrósł ponad 5 krotnie trudno o lepszy miernik szczególnie w zestawieniu z analizą ceny mleka. Od kiedy populacja zaczyna się odchudzać? W europie zachodniej i USA od końca lat 70tych kiedy dobra spożywcze są już w takiej ilości, że powoli stają się problemem. Populacja zjada nie dla tego, że jest głodna ale dla tego, że zjadać może. W sumie w historii świata zdarza się to po raz pierwszy. Jeśli z wagą populacji pojawiały się jakieś problemy to dotyczyły wyłącznie masowej niedowagi. Lektura jednej tabeli www.usinflationcalculator.com z CPI od roku 1913 pozwoli na łatwe w sumie odniesienie tego wskaźnika do wydarzeń na świecie.  Zachęcam. Swoje wnioski przedstawię już niebawem.

Jeśli jednak CPI jest taki a nie inny a cena mleka jest tam gdzie kiedyś była to oznacza to na ile efektywnie zdrożały między innymi media. Istotny udział w CPI mają bowiem wydatki na paliwo, gaz i elektryczność. Nie zdziwię się, jeśli się okaże, że to ta grupa jest najbardziej odpowiedzialna za nasz inflacyjny marsz. I będziemy go kontynuować ponieważ media nie stanieją. Przeciwnie będą konsekwentnie rosły podobnie jak cały ropo pochodny świat a warto w tym miejscu pamiętać, że choćby każdy plastikowy element w naszym domu zaczyna się od czarnego złota. Jeśli USA utracą kontrolę nad Irakiem inflacja przyspieszy jeszcze bardziej ponieważ ceny ropy wzrosną. Niezależny Irak bardzo chętnie wystawi rachunek za okupację, szczególnie jeśli jego sąsiedzi nie będą mu w tym przeszkadzać i solidarnie podobnie jak to zrobili w trakcie pierwszego kryzysu naftowego choć decydowały się na ten krok państwa niekoniecznie wzajemnie się miłujące. Oczywiście ówczesny szok pozostał a pamięci na tyle długo aby dzisiaj świat posiadał alternatywne źródła choć pomiędzy 1973 rokiem a dniem dzisiejszym udział Państw Arabskich w światowym wydobyciu spadł o ile mi się wydaje z 37 do 30%. Mało to nie jest. Kto się w tym miejscu doszuka spisku, odsyłam do historii. Pierwszy kryzys to była odpowiedź OPEC na rewanżową wojnę Izraela z Egiptem i Syrią. Dlaczego nie miało by dojść do kolejnego zjednoczenia wyznawców Allaha? O i jeszcze jedna szokująca uwaga. W latach siedemdziesiątych arabowie za sobą nie przepadali. Choć trudno w to uwierzyć w aroganckim zachodnim świecie, tamci faceci mają swoje własne korzenie które ich solidnie różnią. Jakkolwiek państwowość arabska nie jest stara w sensie współcześnie dyplomatycznym, to nie można jej odmówić setek lat w sensie społeczno gospodarczym. Co by nie było przed rekonkwistą Hiszpania była mauretańska a gdyby nie Karol Młot, Galia na pewno a kto wie czy nie większy kawałek Europy dopatrzył by sie piękna w zielonym kolorze.

Cukru w cukrze jest bardzo niewiele, a ten gigantyczny wzrost ostatnich trzech dekad napędził powszechnie występujący dług. Dzisiaj go zaczyna poważnie brakować. Rząd USA dość nie zawsze roztropnie lokował pożyczane pieniądze ale kiedyś miał przynajmniej do eksportowanie produkty dzisiaj eksportuje w znacznym stopniu usługi. Potencjał wytwórczy wyeksportował się sam do krajów bardziej efektywnych.  Gospodarki państw rozwiniętych chwali się za duży dział PKB pochodzący z sektora usług. Jeśli nie są to na przykład usługi finansowe, w tej grupie znajdziemy choćby biura podróży. Oby nie były potrzebne po to aby masowo wybierać się na saksy. Tyle, że tym razem w odwrotnym niż zazwyczaj kierunku.

Powiązane wpisy

0 Comments
Previous Post
Next Post